Blog > Komentarze do wpisu
41. Krusovice Imperial

BADANY OBIEKT: Krusovice Imperial

FORMA: Butelka

CENA: 3,99 zł

Tadamm! Witajcie dzieci, znów nastał ten dzień, właśnie dziś będziecie mogły zobaczyć kolejny odcinek waszego ulubionego teatrzyku! Gotowi? A zatem usiądźcie wygodnie, i posłuchajcie mej opowieści... Dobra, jebać to, nie chce mi się znowu wymyślać jakiejś chujowizny. Dziś będzie krótko, zwięźle i jak zwykle nie na temat. Ostatnio w nasze brudne łapy wpadło piwo pochodzące z krainy knedliczków i wojaka Szwejka, czyli rzecz jasna z Kambodży. W testowaniu tego zacnego trunku wspomagały nas dwie osoby których personaliów ani pseudonimów niestety nie mogę zdradzić, gdyż są one objęte programem ochrony alkoholików W.Ż.N. Ale przejdźmy do meritum sprawy, czyli do złotego napoju o wdzięcznej nazwie Krusovice Imperial. Niestety okazało się że nasze ukochane Imperium Galaktyczne (Empire poppin', Rebels droppin' bitch! That's 4 life ya filthy rebel scums! Real talk...) nie ma z tym piwem nic wspólnego. Mimo że Lord Vader nie brał czynnego udziału w warzeniu Imperiala, okazało się że to całkiem dobre piwo, a i moc jest w nim silna (natomiast po wypiciu go mocz był w nas wyjątkowo silny). Już sam zapach zapowiadał coś dobrego, był całkiem intensywny i chmielowy, pięknego aromatu spirolu właściwie nie uświadczono. Pierwszy łyk wywołał błogi uśmiech na mojej zarośniętej mordzie- odpowiednio nagazowane i na dodatek z mocną goryczką- tego mi było trzeba. Niestety D nie podzielał naszego (bo naszym gościom też Imperial posmakował) wielkiego entuzjazmu, stwierdził że piwo jest za gorzkie i w tle czuć alkohol. Niestety, po paru chwilach smak stał się bardziej alkoholowy niż na początku i nieco zasmucony musiałem się z nim zgodzić. Jednak wiedziony impulsem i pierwszym wrażeniem wystawiłem dość wysoką ocenę, D natomiast uznał że piwo to nadaje się raczej do dolnej strefy stanów średnich naszej dziwnej skali.

OCENA: Ja-7 D-4 Ogółem 5.5

PODSUMOWANIE: Ja może powrócę (choć ta cena za taki smak to nieco za wysoko), D najpewniej uczcił ten czeski specjał minutą ciszy i butelką Jacka Daniels'a, co pozwoliło mu na zawsze zapomnieć o Imperialu.

niedziela, 18 grudnia 2011, boss_b

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: dopijamyilecimy, *.bielsat.com.pl
2011/12/21 18:53:48
widzę, że premie świąteczne w zakładach pracy waszmościów odebrane bo wzrok w markecie z półek niższych przeniósł się nieco wyżej na piwa za więcej niż 3 zł. Ja rozumiem, że święta ale bez zbędnych szaleństw!
-
2011/12/21 21:22:18
Spokojnie spokojnie, nowa dostawa chujowizny już w drodze! Zresztą w sobotę Lemmy ma urodziny, więc bez tanich browarów i rytualnego rzygania się nie obejdzie...