Blog > Komentarze do wpisu
54. Książęce Ciemne

książęce ciemne

BADANY OBIEKT: Książęce Ciemne Łagodne

FORMA: Butelka

CENA: 3,19 zł

Każde dziecko w szkole, podczas obowiązkowych zajęć z biografii Double_D i Bossa B, uczy się, że nie lubię, nie gustuję i nie smakuję w piwach ciemnych. Są dla mnie za ciężkie i zwyczajnie mi nie podchodzą. Skąd więc recenzja w moim wykonaniu? Otóż, Książęce Ciemne wybiło się ponad średnią i reprezentuje sobą całkiem porządne piwo. Ale po kolei…

Książęce należy do Kolekcji Specjalności – projektu Kompani Piwowarskiej (właściciela m.in. Tyskiego i Lecha), wedle którego wydali na rynek trzy piwa: czerwonego lagera, pszeniczne i właśnie ciemne łagodne. Kompania próbuję „ukoncernić” te rodzaje piwa, które zazwyczaj były domeną mniejszych, mało znanych szerokiemu odbiorcy browarów. Zazwyczaj odnosimy się do takich pomysłów z niechęcią, bo nie jest dobrze, gdy wielkie koncerny kładą swoje łapy na piwo, które jeszcze do niedawna, było uważane za produkt dla koneserów              (vide Żywiec Porter. http://wojowniczezuleninja.blox.pl/2011/12/45-Zywiec-Porter.html).

Pierwsze co rzuca się w oczy – to ładna butelka i etykietka. Niestety na etykietce wychwalają piwo pod niebiosa, stwierdzając z całą powagą, że napicie się tego trunku, to najlepsza rzecz, jaka może nam się przytrafić w życiu, większa nawet od Sashy Grey i Jeny Haze w naszym łóżku. Oczywiście, jakżeby inaczej, smak jest niesamowity, rozpływa się w ustach i robi nam loda na dzień dobry, tak zajebisty jest ten browar! Zazwyczaj jest tak, że im więcej producent wychwala piwo na etykiecie, tym bardziej chujowe ono jest. Czy i tym razem?

Nie. Zapach miły, smak również. Dobre nawet DLA MNIE, zadeklarowanego przeciwnika ciemnych piw. Posmak karmelu i czekolady, choć bez przesady etykietko – smaku biszkoptów nie uświadczysz, chyba że masz wybujałą wyobraźnię. Zawiera w sobie dużo ciekawych słodów (choć wedle mojego telefonu, na którym zapisuje informacje o piwach, „zawiera w sobie dużo ciekawych płodów”, co też w sumie nie byłoby złe). Mieszanka słodów i aromatów jest rzeczywiście korzystna. Piwo jest też rzeczywiście, jak nazwa wskazuje, łagodne. Dzięki temu tak nie muli i nie porzygasz się po czwartej butelce. Minusem za to jest wyjątkowo niski %, jak na piwo ciemne, bo jedyne 4,1 (np. wcześniej wspomniany Żywiec Porter ma 9,5 %). Całe szczęście, niski % rekompensuje równie niska cena. W niektórych sklepach można Książęce dostać za mniej niż 3 zł – choć znając politykę Kompani Piwowarskiej, cena ta po jakimś czasie niebotycznie wzrośnie.

PODSUMOWANIE: Jeżeli nie piłeś nigdy ciemnego piwa, albo nie lubisz ciemnego, ale chcesz mu dać szansę – sięgnij po Książęce. Jeśli jesteś fanem ciemnego, to też raczej powinno Ci zasmakować (tak jak Bossowi B). W każdym razie warto spróbować.

OCENA: B-7 D-6,5

Ogółem: 6,75

niedziela, 02 września 2012, double_d

Polecane wpisy