RSS
sobota, 27 listopada 2010
25. Koźlak

 

koźlak piwo

BADANY OBIEKT: Koźlak. Bock Beer

FORMA: Butelka

CENA: 4,80 zł

"Pierdolisz, pisz!" - te słowa wypowiedział Boss_B, gdy zapytałem go o wymyślenie początku recenzji. UWAGA - to nie jest TEN Koźlak - z browaru Amber, lecz z browaru Barlan Beverages Group. Dla Bossa_B ewidentnie "jebie spirolem" i nie przypadło mu do gustu. Według mnie, jak na ciemne piwo to nie było aż tak złe, nie musiałem powstrzymywać odruchów wymiotnych. Jest ewidentnie GORZKIE, choć ma bardzo charakterystyczny posmak, być może nawet słodkawy.

OCENA: 4

(D_d : 5 ; B_b - 3)

PODSUMOWANIE: Boss_B wystawił 3 "tylko i wyłącznie na żywe wspomnienie o Goolmanie" które miało posmak rzygowin z dodatkiem świeżo sfermentowanych odpadków z kanalizacji miejskiej. Ja w sumie mógłbym się napić jeszcze raz, choćby ze względu na wysoki %. Według Bossa, Kaper miał dobry % i był świetny, mnie Kaper nie smakował, a Koźlak nawet nawet.



boss_b, sobota, 13 listopada 2010

sobota, 13 listopada 2010
24. Żywe

BADANY OBIEKT: Żywe

FORMA: Butelka

CENA: 4,69 zł

"Pierwsze polskie piwo naturalne, rekomendowane przez organizację Slow Food i pierwsze posiadające znak Ministerstwa Rolnictwa - Poznaj Dobrą Żywność. Niepasteryzowane i bez konserwantów." - tak reklamuje swój flagowy produkt browar Amber. W czasach debiutu na rynku Żywe było podobno prawdziwą sensacją, ze względu na to że było "swojskie", wyprodukowane w małym lokalnym browarze. Zwróciliśmy uwagę na Żywe już na początku naszych eksperymentów, lecz dopiero jakiś czas temu nadarzyła się okazja aby zakupić parę butelek i przetestować walory smakowe piwa w nich zawartego. Piwo jest trochę słodkawe, i ma w sobie nutę czegoś, czego żaden z nas nie potrafił zidentyfikować: "Smakuje jak hmm, śmietana? Cholera nie wiem co to jest. W każdym bądź razie jest zajebiste." Niewątpliwym minusem jest to, że piwo jest za słabo nagazowane. W parę chwil po otwarciu po gazie nie ma już śladu, a wygazowane piwo smakuje hmm... określę to najprostszym sposobem- chujowo. I według nas jest trochę za drogie, bo za 80 groszy mniej( za co można kupić aż 8 gum-kulek! ) czyli 3,90 zł można wypić świetnego pod każdym względem Greenera.

OCENA: 7

(Zgodnie wystawiliśmy po 7)

PODSUMOWANIE:W sumie Żywe to dobre piwo, do którego bez wątpienia warto wracać. Tylko gdyby kosztowało chociaż o złotówkę mniej (chociaż to i tak pewnie byłoby za wiele :D)...

piątek, 12 listopada 2010
23. Kaper

BADANY OBIEKT: Kaper

FORMA: Butelka

CENA: 4,10 zł

Panie i Panowie! Oto nadeszła wiekopomna chwila! Pierwszy raz w krótkiej historii tego bloga, padły dwie tak różne od siebie oceny. Na początek wypiszę więc spostrzeżenia Double D:

-To piwo jest gorzkie jak sam skurwysyn.

-Mnie to nie smakuje.

-Ma jakiś metaliczny posmak.

-Za to ma 8%. Nieźle kopie.

A teraz moje:

-ŁO! Zajebiste!

-Ma taki specyficzny smak. Smakuje jak mak. Czy coś.

-Cholera, to jest naprawdę dobre.

-Gorzkie i kopie. Czego więcej potrzeba do szczęścia?

Teraz załączcie ten kawałek: http://www.youtube.com/watch?v=l1br_h51dD4 (wprowadzi Was w odpowiedni nastrój) i spójrzcie na ocenę:

OCENA:6

(TO TEN MOMENT: DD-4,5 BB-7,5)

PODSUMOWANIE: Hate it or love it.

 

czwartek, 11 listopada 2010
22. Tatra

 

tatra piwo

BADANY OBIEKT : Tatra Pils

FORMA : Butelka

CENA: 3,50 zł (0.66 l.)

Tatra - popularny i tani trunek. Tatra - z charakterem. Tatra - reklamowana przez górala, który tak naprawdę jest Australijczykiem. W górach, które tak naprawdę są w Nowej Zelandii. W sumie - smakuje jak...piwo? Jest nawet dobre, choć niczym szczególnym się nie wyróżnia.

OCENA: 5,5

(Po 5,5 - pełna zgoda)

PODSUMOWANIE : W sumie, w swoim przedziale cenowym Tatra rządzi, więc jeśli Twoja kieszeń jest nieznośnie lekka z powodu zbyt małej ilości brzęczącej monety - możesz sięgnąć po piwo z charakterem.

 

21. Magnat

magnat piwo

BADANY OBIEKT : Magnat

FORMA : Butelka

CENA: 5,00 zł

Ucieszony zastrzykiem gotówki, postanowiłem że dziś napijemy się (wreszcie, po serii słabiutkich szczyn) porządnego, droższego piwa. Wybór padł na świetnie wyglądającą butelkę, okraszoną złotkiem. Głównie dlatego, że mam sentyment do Ukrainy. Bo magnat, to piwo ukraińskie. Zadowolony z zakupu, popędziłem na badania. Pierwszy łyk był niczym padlina owinięta w mokrą szmatę uderzająca w nasze twarze. To piwo było ohydne! Tak, jakby powstało na bazie zgniłego zboża, albo spleśniałego chmielu. Śmierdziało. I - szok! Wyczytaliśmy na etykietce, że w tym piwie jest RYŻ ! O to jaki dialog się wywiązał między mną i Bossem B :

"Fajnie że tam jest ryż. To pewnie dlatego ma taki smak"

"Nie, to dlatego że jest chujowe"

OCENA: 3,25

(Ja wystawiam 3,5. Boss B - 3)

PODSUMOWANIE : Jednak potwierdziło się znane hasło, że Ukraina ma najlepsze wódki i najgorsze piwa.

 

21:23, double_d
Link Dodaj komentarz »
20. Perła

perła piwo

BADANY OBIEKT : Perła chmielowa

FORMA : puszka

CENA: 2,88

Już sam bukiet zniechęcił nas do tej perełki. Jak to Boss_B ujął w krótkie słowa : "Nie, nie... że niby za to są jakieś medale?". W smaku przypomina smakową wodę chmielową. Producent tego piwa sprzedawanego w przysadzistych butelkach stwierdza, że "Lubelski chmiel - unikalny aromat". O tak, jest tak unikalny, że warto go unikać.

OCENA: 3,5 

( Niezadowolony Boss B - 3, również niezadowolony Double D - 4 )

PODSUMOWANIE :

Od lubelskiej perełki wolimy inne drogie kamienie i biżuterie. A właśnie... zakładamy kominiarę i idziemy na robotę...

 

20:49, double_d
Link Komentarze (2) »
19. Karmi

 

karmi black piwo


BADANY OBIEKT : Karmi Black

FORMA : Puszka

CENA: 3,18 zł

Tak, tak. Tacy dzielni i niestrudzeni badacze jak my byliśmy w stanie sięgnąć po kobiece piwo. Chowając męską dumę do kieszeni, biorąc za priorytet naukę, wypiliśmy Karmi. Smakuje jak ... cukierki. Przede wszystkim - jest dużo ZA SŁODKIE. Bossa aż trzepało. Ja ledwie przełykałem następne krople. Najczęstszym słowem wypowiadanym przy piciu było : "kurwaaa" Totalna zamuła. Boss_B walczył dzielnie, ale ja ledwie nie złamałem Kodeksu - miałem zamiar nie dopijać do końca. Zbierało mi się na wymioty.

OCENA: 2,75

(Boss_B z mdłościami wystawił 3, ja biegnąc do kibla wyrzuciłem z siebie : 2,5)

PODSUMOWANIE : JAK laski potrafią wypić dwie, trzy butelki tego karmelowego gówna?! Wpiszmy to na listę rzeczy, których u kobiet zrozumieć się nie da. Warto dodać, że Boss nie był tak zniesmaczony tym trunkiem - jak ja, który cierpiałem katusze, gdy słodkawa, chropowata ciecz spływała mi po gardle. Nigdy więcej

 

18. Cooler

BADANY OBIEKT : Cooler. Lemon Beer

FORMA : puszka

CENA: 2,48

Już chyba na zawsze kojarzone z facjatą Pazury, postkomunistyczne piwo trafiło pod naszą strzechę i zostało przebadane. Jak Boss stwierdził - lemoniada, nie piwo. Nie czuć w tym żadnego piwnego składnika. I wcale nie jest tak orzeźwiające jakby tego chcieli. Bardziej orzeźwiające byłoby gorzkie, zimne PIWO.

OCENA: nieklasyfikowany 

( wrzucamy lemoniadę tam gdzie jej miejsce, czyli do piworanżad)

PODSUMOWANIE :

Jak wyżej zostało wspomniane - piworanżada to piworanżada. Stawiamy ją ładnie obok Redds'a i idziemy dalej. W ramach ciekawostki - jest to jedno z pierwszych piw wypitych na próbę, jako nowość, jeszcze na długo przed naszym projektem naukowym. Zostało spożyte na ziemiach dzikiego Pekinu, wraz z Baldmanem Juniorem. By przypomnieć sobie jego smak, musieliśmy zbadać je jeszcze raz.

 

17. Grolsch

grolsch premium lager

BADANY OBIEKT : Grolsch Premium Lager

FORMA : Butelka

CENA: 3,98 zł

Oto browar przemycony wprost z Holandii, o jakże wdzięcznym, zielonym dezajnie. Już za samą niemiecko-brzmiącą nazwę należałoby to piwo przekreślić... Ale my, mając za wzór słynnego Stalina z filmów Bollywódzkich (http://bollywood.pl/film.php?Id=245), jesteśmy wyrozumiali i dajemy mu szansę. Już sam bukiet pachnie uryną, co świadczy o tym że byliśmy naiwni. Jest gorzkie. Jest średnie.

OCENA: 5 

(Po 5, a jakże!)

PODSUMOWANIE :

Jak na tą cenę, to wybaczcie chłopaki, ale wolelibyśmy haszowe ciasteczka. Nie polecamy. Lepiej kupić sobie niewiele droższego, a bijącego grolsza na szyjkę - Greenera. Albo skręta. Z tej samej taśmy produkcyjnej.