RSS
środa, 07 kwietnia 2010
9. Desperados

desperados piwo

BADANY OBIEKT : Desperados

FORMA : Butelka

CENA: 3,99 zł

Desperados był dostepny w Polsce od 2004 r. , ale dopiero od 2008 jest szeroko dystrubowany, a to przez przejęcie produkcji przez browary Żywiec. W założeniu, ma przyciągać uwagę niezwykłą butelką (działa) i być piwem o smaku tequili, czyli meksykańskiej wódy, którą wyciska się ze śmiesznych roślin nazywanych agawami. Wierzymy na słowo Bossowi_B, że Desperados SMAKUJE podobnie do tequili. Ja jej spróbuję gdy będziemy na drugim etapie naszych prac naukowych - czyli gdy będziemy testować WÓDĘ. Piwo to jest słodkawe, może z nutą cierpkiej kwaśności. Na pewno ma unikalny smak. W sumie ciężko w tym rozpoznać prawdziwy smak piwa, bo takowego nie ma. Ale mimo wszystko, smakuje wybornie. I mówię to ja - ten, który słodkich piw nie lubi, a piwem skalanym sokiem gardzi niechybnie.

OCENA: 7,25

(Ja wystawiam 7. Boss B - 7+)

PODSUMOWANIE : Desperados pojawił się z hukiem i tak już został na półkach. To taki dojrzalszy, lepszy Redd's - żaden facet nie musi się wstydzić, że pije smakowe piwo (jakim, bądź co bądź jest Desperados). Warto czasem po niego sięgnąć, tak dla odmiany.

 

8. Miller Genuine Draft

miller piwo

 

BADANY OBIEKT : Miller Genuine Draft

FORMA : Butelka

CENA: 4,17 zł

Miller od razu wybija się wyglądem wśród innych piw na półce. Przede wszystkim - jak to na amerykańskie piwo przystało, jest mniejsze niż rodzime browary. Mianowicie sprzedawany jest w butelkach 0,33 l. Ze względu na specjalną technikę flirtacji nie wymaga pasteryzacji, a więc smakuje jak nalane prosto z beczki. To dlatego bukiet zachęcająco atakuje nozdrza pięknym, piwnym zapachem. Pierwszy łyk nie pozostwawia wątpliwości - Miller jest bardzo orzeźwiający. Jest tylko jeden mały problem. Mało w tym piwa. Jest zdecydowanie zbyt wodniste. Można pomylić ze zwykłym sokiem.

OCENA: 6,25

(Ja wystawiam 6,5. Boss B - 6)

PODSUMOWANIE : Miller to świetne uzupełnienie do innych piw na imprezie - orzeźwia i nie niszczy smaku innych piw (bo samo niewiele ma smaku). Ze względu na małą ilość, a wysoką cenę - tylko dla burżuji. Już lepiej kupić sobie za tą cenę większe piwo o bardziej charakterystycznym smaku.

 

7. Heineken

 

BADANY OBIEKT : Heineken

FORMA : Butelka

CENA: 3,90 zł

Heineken to holenderskie piwo, które ma swój browar w zajebiście brzmiącym mieście 's-Hertogenbosch. Jego sekretem są owiane tajemnicą "drożdże Heinekena", pilnie strzeżone od stuleci przez buddyjskich mnichów w jaskiniach Nepalu. Zawsze wydawało mi się, że Heineken to taki lepszy i droższy Lech. O dziwo jednak, okazało się podczas badań, że nie dorównuje Lechowi w smaku. Da się wyczuć charakterystyczny posmak drożdzy, jest łagodniejsze od Lecha. Jednak gorzkawy posmak, (mimo większej wodnistości piwa) zostaje na długo w ustach.

OCENA: 6,75

(Ja wystawiam 7. Boss B - 6+)

PODSUMOWANIE : Heineken ma jeszcze lepszy marketing od Żubra - i jak to często bywa, forma przerasta treść. Nie jest na pewno najlepszym piwem na świecie, ale jest dobre. Jest trochę za drogie, by pić je codziennie - to wynik ogromnej kasy kładzionej na kampanie reklamową.

 

Tagi: Heineken piwo
22:21, double_d
Link Dodaj komentarz »